Mam dwa oddziały. Jeden zarabia, do drugiego dokładam. Co pokazaliście wierzycielom?
Prowadzę spółkę handlowo-usługową z dwoma oddziałami. Jeden od dłuższego czasu wychodzi na plus, a do drugiego od kilku miesięcy dokładam na czynsz, ludzi i bieżące rachunki. Na papierze cała firma jeszcze wygląda w miarę, ale tak naprawdę pierwszy oddział przykrywa stratę drugiego. Sprzedaż widzę osobno. Gorzej z księgowością, administracją i częścią magazynu, bo to mam wrzucone razem. Teraz szykuję materiały do rozmów z wierzycielami i nie chcę ani pudrować sytuacji, ani dawać im pliku z dziesięcioma tabelami bez wyjaśnienia. Coraz bardziej skłaniam się do stopniowego wygaszenia słabszego oddziału, tylko lokal i pracownicy sprawiają, że koszt nie zniknie od razu. Mieliście podobnie? Pokazywaliście osobny wynik placówek, czy całość i dopiero obok krótkie wyjaśnienie, skąd biorą się dopłaty?
Rozmowa
Dyskusja