Mam dług w euro i kurs wzrósł. Jak poprawialiście prognozę przy restrukturyzacji?
Prowadzę małą spółkę handlową i część towaru bierzemy od dostawcy, który wystawia faktury w euro. Po wcześniejszych dostawach zostało nam około 58 tys. euro do zapłaty. Sprzedaż mamy głównie w złotówkach. Dwa miesiące temu robiłem prognozę do restrukturyzacji. W arkuszu wpisałem kurs 4,30, bo wtedy mniej więcej po tyle kupowaliśmy euro. Teraz jest o kilkanaście groszy drożej. Niby przy jednym euro nie wygląda to dramatycznie, ale na całym długu wyszło mi prawie 10 tys. zł więcej. Tym samym zjadło mi zapas na bieżące zamówienia. Nie chcę bawić się w przewidywanie kursu. Nie wiem tylko, czy powinienem poprawić samą pozycję tego dostawcy, czy usiąść jeszcze raz do całego przepływu. Na dziś mam jeden kurs wpisany na cały okres. Myślę też nad gorszym wariantem, tylko nie chcę zrobić pięciu tabel, których potem nikt nie przeczyta. Jak to u was wyglądało? Poprawialiście prognozę od razu, kiedy kurs wyraźnie poszedł w górę, czy dopiero przed następną rozmową z wierzycielami? Pokazywaliście starą i nową wersję obok siebie?
Rozmowa
Dyskusja