Po jednym dniu spóźnienia wierzyciel chce całego długu. Zmienialiście taki zapis w ugodzie?
Mam małą firmę usługową i właśnie dogaduję ugodę z jednym wierzycielem. Zaległość to około 72 tysiące złotych, rozłożone na 12 rat po 6000 zł. Sama rata jest do zrobienia. Zatrzymałam się dopiero na jednym zdaniu w projekcie: dzień spóźnienia i od razu do zapłaty jest cała reszta wraz z odsetkami. Bez wezwania i bez czasu na uzupełnienie wpłaty. Nie planuję się spóźniać, tylko wiadomo, jak czasem idą przelewy między bankami. Do tego największy klient zwykle płaci mi dwa albo trzy dni przed terminem raty. Na razie niczego nie podpisałam i poprosiłam o pięć dni roboczych albo chociaż pisemne wezwanie. Usłyszałam, że to ich standardowy wzór i przekażą uwagę dalej. Mieliście taki zapis i udało się wam dostać łagodniejszą wersję na piśmie?
Rozmowa
Dyskusja