Wracają naprawy gwarancyjne. Jak ujęliście ich koszt w planie?
Prowadzę małą firmę, sprzedajemy i serwisujemy urządzenia do warsztatów. Do projektu planu wpisałem zwykły koszt serwisu na podstawie poprzedniego roku. Problem w tym, że od mniej więcej sześciu tygodni sprzęt zaczął częściej wracać na gwarancji. Przy drobnej naprawie dochodzą części, kurier i czas pracownika, a gdy trzeba wymienić całe urządzenie, robi się z tego dużo większa kwota. Historię zgłoszeń mam, tylko nie wiem, czy patrzeć na dwanaście miesięcy, które rozmyją ostatni skok, czy na ostatnie tygodnie, które mogą go wyolbrzymić. Nie chcę zaniżyć wydatków, ale kwota wpisana wysoko „na wszelki wypadek” też będzie wyglądała jak zgadywanie. Jak liczyliście taki koszt u siebie i co pokazywaliście na jego uzasadnienie?
Rozmowa
Dyskusja