Prowadzę małą spółkę i od ponad dwóch lat księgowość robi mi zewnętrzne biuro. Zostały u nich segregatory za ostatni rok i kopia danych, bo papiery woziłem co miesiąc. Zalegam im za dwa ostatnie miesiące obsługi. Teraz zbieram dokumenty przed upadłością firmy i poprosiłem o oddanie papierów oraz danych. Odpowiedzieli, że wrócą do tematu po spłacie faktury, ale nawet nie napisali, co dokładnie mają. Mam maile, w których potwierdzali odbiór paczek, tylko żadnego protokołu ani porządnego spisu nigdy nie robiliśmy. Nie chcę tu roztrząsać samej zaległości, bardziej chodzi mi o to, jak dostać chociaż kopie i ustalić braki. Ktoś miał podobnie i zaczął rozmowę z biurem od jakiegoś konkretu?