Cześć. Mam problem, bo komornik zajął mi konto, a ja kończę wniosek o upadłość konsumencką. Nie szukam tu gotowej porady prawnej ani pisania wniosku za mnie, bardziej chodzi mi o zwykłe doświadczenia z takiego momentu. Za kilka dni powinna wejść wypłata z etatu i boję się, że całość pójdzie na zajęcie, a mam czynsz, prąd i normalne życie do ogarnięcia. Wniosek jeszcze nie poszedł, zbieram ostatnie wyciągi i umowy. Jak to u was wyglądało przy zajętym koncie przed upadłością? Dało się cokolwiek ustalić z komornikiem albo bankiem, czy raczej trzeba było po prostu przetrwać do dalszego etapu?