Samochód na dojazdy do pracy w upadłości. Jak opisywaliście go syndykowi?
Mam pytanie do osób, które przechodziły upadłość konsumencką i miały samochód. Auto jest stare, swoje już przejechało i na papierze pewnie wygląda lepiej niż na podjeździe, ale bez niego mam duży problem z dojazdem do pracy. Pracuję na zmiany, raz bardzo wcześnie, raz wracam późno, a komunikacją wychodzi to słabo albo wcale. Nie chcę niczego ukrywać ani kombinować, tylko nie wiem, jak to normalnie opisać syndykowi. Wpisywaliście po prostu markę, rocznik i wartość, czy dopisywaliście, że samochód jest potrzebny do utrzymania pracy? Ktoś robił zdjęcia albo zbierał ogłoszenia podobnych aut?
Rozmowa
Dyskusja