Windykacja chce rat większych niż dam radę. Ktoś dogadywał mniejsze?
Nie bardzo wiem, jak to ugryźć, więc piszę tutaj. Mam prywatną pożyczkę, żadna firma ani działalność, po prostu moja zaległość po kilku słabszych miesiącach. Myślałam, że nadrobię jedną ratą z premii, ale premii nie było i tak się to rozjechało. Sprawa trafiła już do windykacji zewnętrznej. Od tygodnia prawie codziennie ktoś dzwoni i mówi, że mogę to jeszcze spokojnie ułożyć, tylko muszę zgodzić się na ratę. Problem w tym, że ta rata jest dla mnie za duża. Jak ją zapłacę, to zostanę bez pieniędzy na czynsz i rachunki. Kiedy mówię, że dam mniej, słyszę, że taka kwota nic im nie daje. Nie chcę robić z siebie osoby, która nie chce spłacać, bo chcę. Ale też nie chcę obiecać czegoś, czego nie dowiozę po pierwszym miesiącu. Czy ktoś z was dogadywał z windykacją dużo mniejsze raty niż te, które podawali na początku? Lepiej od razu wysłać swoją propozycję mailem, czy jeszcze próbować rozmawiać przez telefon?
Rozmowa
Dyskusja