Cześć. Jestem już po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej i w dokumentach miałem wpisany zwykły etat, z jedną stałą wypłatą co miesiąc. Teraz w pracy zmieniają mi warunki i od przyszłego miesiąca mam przejść na umowę zlecenie, bez gwarancji liczby godzin. Na papierze stawka jest niższa niż do tej pory, ale ile realnie wyjdzie, zobaczę dopiero po pierwszej wypłacie. Trochę mnie to stresuje, bo nie chcę niczego przemilczeć przed syndykiem, tylko nie wiem, czy od razu wysyłać cały nowy budżet. Może wystarczy napisać, że zmieniła się umowa, a rachunek do zlecenia dosłać po wypłacie? Jak to u was wyglądało po zmianie pracy? Syndyk chciał od razu nowe wyliczenia do planu spłaty, czy najpierw przyjął samą informację?