Cześć, mam trochę głupie pytanie, ale wolę zapytać, niż potem się stresować. Jestem już po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej i czekam jeszcze na dalsze ustalenia z syndykiem. Sklep uznał mi reklamację słuchawek kupionych jeszcze przed upadłością i ma oddać 189 zł na konto. To nie jest żadna premia ani nowy zarobek, tylko zwrot za rzecz, którą oddałam, ale i tak nie wiem, czy powinnam od razu pisać do syndyka. Mam mail ze sklepu, a jak przelew przyjdzie, będę miała też potwierdzenie z banku. Jak mieliście podobny zwrot po reklamacji, to zgłaszaliście to od razu, czy tylko trzymaliście dokumenty?